M jak Mrówka

Wymiana lukarn na okna połaciowe

O walorach doświetlenia pomieszczenia naturalnym światłem wpadającym z okien już pisałam. Staraliśmy się przy remoncie domu być pod tym względem sumienni. Zależało nam, żeby wszędzie, gdzie się da rozjaśnić pomieszczenia. Strych, chociaż na końcu, też przeszedł modyfikacje pod tym kątem.

Strych nie był docieplony, także trzeba było się dostać pod samą połać dachu i ocieplić go grubą warstwą wełny mineralnej, zachowując przy tym wszystkie parametry paroizolacji i mikrowentylacji.

Było na nim zbyt ciemno, żeby dało się korzystać z niego bez sztucznego oświetlenia. Jedyny dostęp naturalnego światła zapewniały małe lukarny „kukawki”. Niestety ich konstrukcja sama w sobie zacieniała przestrzeń okna i światła wpadało niewiele.

fot. Agnieszka Subicz-Kucharska fot. Agnieszka Subicz-Kucharska

fot. Agnieszka Subicz-KucharskaWymiana lukarn na okna połaciowe – pewna decyzja 

Kukawki rozmieszczone były między krokwiami zatem było jasne, że po ich zlikwidowaniu pozostanie idealna przestrzeń na okna połaciowe. Na duże okna połaciowe! Przestrzeń, jaką zabiera konstrukcja lukarny wzdłuż dachu jest bowiem spora, nie należy się sugerować wymiarami okienka, jaki okala. Tworzy bowiem coś na kształt rusztowania w formie krzesełka, na którym osadzone jest okno. Po wyjęciu tego stelaża, dziura w dachu może nas zaskoczyć obszernością. W moim przypadku pozytywnie – przez tę dziurę miało bowiem zacząć wpływać światło słoneczne – dzienne oświetlenie strychu. Okna połaciowe, na jakie się zdecydowaliśmy okazały się być w wymiarze określanym przez producenta jako standard, tym samym były tańsze od tych, które musielibyśmy zrobić na zamówienie – jak w przypadku lukarny w pokoju.

fot. Agnieszka Subicz-KucharskaZ zamianą lukarny na okno połaciowe wiąże się jednak jeden kłopot i warto go wziąć pod uwagę. Jest to ingerencja w konstrukcję dachu – zmiana jego charakteru i tę zmianę trzeba zgłosić. O ile pozwolenie na budowę nie jest już chyba konieczne, to jednak informacja o chęci przeprowadzenia takiej zmiany musi trafić do odpowiedniego urzędu gminy. Zwykle po 30 dniach, kiedy urząd nie zgłosi żadnych uwag, można taką zmianę przeprowadzić.

W naszym przypadku lukarny „kukawki” na strychu miały kształt spiczasty. Po ich usunięciu, a nie decydowaliśmy się na zmianę pokrycia dachu, trzeba było mały fragment dachu uzupełnić identyczną blachą falistą. Na szczęście trafiliśmy na bardzo profesjonalnych fachowców, którzy wstawiając nam okna połaciowe wykonali też wszelkie obróbki dekarskie.

fot. Agnieszka Subicz-Kucharska

Strych jest teraz wypełniony światłem, a w ciepłe dni uchylając szeroko okna połaciowe można go przyjemnie wietrzyć. To bardzo korzystna zmiana.

Dominika

 

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

mjakmrowka