M jak Mrówka

Stara kuchnia węglowa w nowej odsłonie

Trzynaście lat temu kupiłam starą chatę z równie starą, ale doskonale działającą kuchnią węglową. Kuchnia węglowa tak mnie zachwyciła urokliwą całością, że wszelkie oznaki zużycia, patyny, nierówności itp. brałam za dodający smaku sznyt.

Z czasem jednak zaczęłam co roku wykonywać drobne, a później coraz większe prace renowacyjne. Ostatniego lata mąż zaproponował, żeby starą kuchnię obudować nowymi kaflami, ponieważ oryginalne nie dość, że były mocno zniszczone i przebarwione, to dodatkowo miały męczący, jasnomusztardowy kolor. I tak kuchnia węglowa zyskała nowy wygląd.

fot. Ania Harasimowicz fot. Anna Harasimowicz

Kuchnia węglowa – renowacja

Kuchnia węglowa, a raczej jej odnowa spędzała nam sen z powiek. Nie wiedzieliśmy od czego zacząć. Najpierw znaleźliśmy sklepy, w których można nabyć cały asortyment do zbudowania kuchni węglowej od podstaw, łącznie z płytą, fajerkami, relingami itd. Jednak wpadliśmy na inny pomysł. Postanowiliśmy najpierw pomalować stare kafle. W końcu niczego nie ryzykowaliśmy. W sklepie budowlanym zapytałam o farbę odporną na tak wysoką temperaturę. Okazało się, ku mojemu i męża zdziwieniu, że oferta jest bardzo szeroka. Producenci farb mają specjalne produkty przeznaczone do malowania grzejników. Kupiłam taką farbę, która doskonale trzymała się szkliwionej powierzchni. Przed malowaniem trzeba było umyć i odtłuścić kafle. Użyłam rozpuszczalnika (oczywiście kuchnia węglowa wówczas nie był rozpalona!). Suchą powierzchnię malował mój mąż pędzlem i wałkiem. Oba niedużych rozmiarów, żeby dokładnie pobielić całość łącznie ze wszystkimi szczelinami. Pomysł sprawdził się doskonale. Teraz nasza stara kuchnia węglowa wygląda jak nowa.

Ania

Redakcja Zobacz wszystkie wpisy

M jak mrówka

Redakcja kwartalnika "M jak mrówka", wydawanego przez PSB i ukazującego się w sieci sklepów PSB Mrówka. Przygotowanie każdego numeru poprzedzone jest nie tylko wyprawami do sklepów i w plener w celu poszukiwania nowinek technicznych i praktycznych rozwiązań do naszych domów, ale także dyskusjami na temat zasadności grubej warstwy izolacji cieplnej czy mody na ombre. Pomysłami i obserwacjami dzielimy się również na naszym blogu.

Skomentuj

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *