M jak Mrówka

Remont kuchni

Bardzo lubiłam moją drewnianą kuchnię, choć była oldskulowa. Jednak jej użytkowanie było dość utrudnione. Postanowiłam, przyszedł czas na remont kuchni

Dlaczego zdecydowałam się na remont kuchni? Oto powody. Drzwiczki trudno było doszorować, a każde mycie niszczyło lakier i drewno. Mocowanie zawiasów mocno się nadwyrężyło, przez co fronty zamykały się krzywo. Korpusy były w dobrym stanie, ale szafki nie sięgały do sufitu i przestrzeń w środku była ograniczona.

fot. Anna Harasimowicz

Marzyły mi się wiszące duże szafki. Wybrałam białe fronty z połyskiem, żeby w kuchni było jasno i sterylnie. Bardzo cieszę się z tej decyzji. Trudno jednak było mi wybrać okładzinę na ścianę nad blatem. Chciałam, żeby była ozdobna oraz odcinała się mocno od gładkich frontów szafek stojących i wiszących. Z drugiej strony, ponieważ kuchnia jest połączona z salonem, nie chciałam, żeby ściana zdominowała wnętrze i aby nie przyciągała wzroku za bardzo. W końcu kupiłam płytki brązowo–beżowe, przypominające drewniane deski. Mają lekki połysk i bardzo bogaty wzór. Łatwo się je myje. Ceramika jest odporna na wysoką temperaturę, więc może być położona na ścianie przy samych palnikach kuchni gazowej. Zarówno z płytek, jak i zabudowy jestem bardzo zadowolona. Dobrze, że wybrałam szafki bez uchwytów – wyglądają jak ściana i łatwo się je myje. Już zapomniałam, jak ciężko szorowało się drewniane szafki. Podsumowując, remont kuchni był dobrą decyzją.  

fot. Anna Harasimowicz

Ania

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

mjakmrowka