M jak Mrówka

Fototapeta w kuchni zamiast płytek

Wykończenie lub remont kuchni to spore wyzwanie niezależnie od rozmiaru pomieszczenia kuchennego. Dla mnie było jeszcze większe z uwagi na to, że mój aneks jest otwarty na salon. Poza aspektem funkcjonalnym niezwykle ważna (jeśli nie najważniejsza) była więc dla mnie estetyka.

Szukając pomysłu na wykończenie ściany między szafkami stojącymi a wiszącymi natknęłam się na fototapetę. Uznałam, że to świetny pomysł, ponieważ dzięki jej użyciu nadam wnętrzu trochę życia. Mogłam też wykorzystać ten kawałek ściany na wyeksponowanie ulubionej grafiki, która będzie widoczna również z kanapy w salonie i stanie się jednym z obrazów w domu. Mój wybór padł na fotografie z Paryża, który z uwagi na piękną architekturę i klimat zawsze darzyłam dużą sympatią. Zastępując płytki fototapetą z paryskimi kadrami udało mi się jeszcze bardziej zintegrować obie strefy – kuchenną i salonową.
Co ważne rozwiązanie to pozwoliło mi zaoszczędzić sporo czasu i nieco pieniędzy. Koszt fototapety, w porównaniu z kosztem zakupu płytek na kilka metrów ściany jest niewielki. Nie musiałam też wynajmować glazurnika – fototapetę nakleiłam z niewielką pomocą córki. Całość prac zajęła mi około 20 minut. Mam kilka wskazówek dla osób, które chciałyby w podobny sposób wykończyć ścianę w swojej kuchni.

Fototapeta samoprzylepna w kuchni (fot. BWA)

Fototapeta w kuchni krok po korku:

1. Rodzaj fototapety i zabezpieczenia. Jak wiadomo kuchnia to pomieszczenie mokre. Tu też podczas przyrządzania posiłków coś nam się chlapnie, coś zabrudzi – nie omija to ściany, przy której ustawiony jest ciąg szafek kuchennych. Decydując się na przyklejenie fototapety nad blatem, warto wybrać dekorację ścienną pokrytą laminatem. Dzięki temu fototapeta w kuchni będzie odporna na zmywanie, ścieranie i nie straci koloru. Jeśli jednak będzie to zwykła fototapeta, lepiej zabezpieczyć ją szklaną tafla, którą można zamówić na wymiar u szklarza. Takie szklane zabezpieczenie zaleca się również stosować nad kuchenką (tafla powinna mieć szerokość odpowiadającą szerokości kuchenki). Ja tego jednak nie zrobiłam. Wprawdzie nie zdarza mi się często przyrządzać potraw wymagających wielogodzinnego gotowania, ale póki co moja laminowana tapeta ma się bardzo dobrze. Wszelkie plamy wystarczy przetrzeć wilgotną szmatką i gotowe.

2. Przygotowanie ściany. Aby fototapeta w kuchni prezentowała się efektownie, powierzchnia ściany, na której będziemy ją naklejać, powinna być w miarę równa i stosunkowo gładka. Mój remont wymagał wygładzenia ścian tu i ówdzie, więc również ściana kuchenna została „dopieszczona”. Przed przystąpieniem do naklejania fototapety proponuję więc dokładnie przyjrzeć się fragmentowi muru nad blatem, przejechać po ścianie dłonią, co pozwoli nam szybko wykryć ewentualne nierówności. Można też wykonać prosty test z lampą, czyli poświecić na ścianę pod kątem – uwidoczni to jej wszelkie niedoskonałości. Ewentualne nierówności proponuję zaszpachlować gotową gładzią gipsową. Produkt kupuje się gotowy do użycia w niewielkim pojemniku – nie trzeba go rozrabiać, wystarczy otworzyć i złapać za szpachelkę – bardzo praktyczne rozwiązanie 🙂

Gładź do wyrównywania powierzchni ściany – zakupy w Mrówce (fot. BWA)

Ścianę przed przyklejeniem fototapety przetarłam wilgotną ścierką, dzięki czemu oczyściłam ją z kurzu i resztek pyłu.

3. Przyklejanie fototapety. Ponieważ w kuchni mam zarówno szafki stojące, jak i wiszące, moja fototapeta jest wąska lecz dość długa. Bezcenne okazała się więc pomoc córki, która przytrzymywała mi pas fototapety podczas gdy ja precyzyjnie przyklejałam ją do ściany. Jeśli nie macie szafek wiszących radzę przy wykorzystaniu poziomnicy narysować linię poziomą, wyznaczającą miejsce przyklejenia górnej krawędzi fototapety. Dzięki temu, będziecie mieć pewność, że zostanie równo przyklejona.
W pierwszej kolejności odkleiłam pas szerokości papieru zabezpieczającego fototapetę na około 5 cm przy jednej z jej bocznych krawędzi. Następnie przyłożyłam ją do ściany i przykleiłam zaczynając od górnego rogu. Podczas przyklejania wygładzałam powierzchnię fototapety raklą. Jeśli nie macie jej pod ręką możecie wykorzystać inny cienki i sztywny przedmiot, np. kartę kredytową. Przesuwa się ją niezbyt mocno po powierzchni fototapety w kierunku jej krawędzi, dzięki czemu pozbywamy się pęcherzyków powietrza. Następnie odciągałam papier spod spodu stopniowo przyklejając kolejne centymetry fototapety do ściany i wygładzając raklą. Moja fototapeta była o kilka centymetrów dłuższa, niż ściana. Jej nadmiar odcięłam nożykiem introligatorskim.

Beata

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

mjakmrowka