M jak Mrówka

Wykańczamy mieszkanie bez architekta

Wykańczamy mieszkanie bez architekta

Kupiliśmy nowe mieszkanie od dewelopera? W wielu poradnikach przeczytamy, że najlepiej rozpocząć proces wykańczania jeszcze przed jego odbiorem. Wtedy jest czas na przygotowanie projektu wnętrz i ustalenie precyzyjnego harmonogramu prac. To prawda, ale co zrobić, gdy nie wykazaliśmy się taką dalekowzrocznością i nagle stanęliśmy w przerażająco surowym mieszkaniu z kluczami w ręku?

Wiem z doświadczenia i obserwacji, że rzadko komu udaje się takie modelowe działanie. Owszem, jeśli wykończenie powierzyliśmy firmie oferującej usługę wykończenia pod klucz, wybory estetyczne z reguły musiały być dokonane przed podpisaniem umowy, a harmonogram prac nie jest na naszej głowie. Również jeśli odpowiednio wcześniej podjęliśmy współpracę z architektem, wiele wyborów mamy już za sobą. Sytuacja jest inna, a to jest nadal większość przypadków, gdy zdecydowaliśmy, że podołamy temu przedsięwzięciu sami.

Od planu na papierze do realnych wnętrz

Zazwyczaj wybieramy mieszkanie, kiedy budynek jest jeszcze w trakcie budowy. Wtedy najczęściej widzimy je pierwszy raz dopiero podczas odbioru kluczy. Owszem, wcześniej możemy sobie bardzo dokładnie przeanalizować rzut mieszkania, ale zaręczam, nawet wprawne oko doświadczonej osoby nie wychwyci wszystkich niuansów. Są takie lokale, że same cyferki wskazujące na wielkość pomieszczeń czy ich wymiary niewiele mówią o realnej przestrzeni. Ten sam metraż w różnych kształtach to kompletnie różne pomieszczenia, wymagające często innego spojrzenia na wybór materiałów wykończeniowych, kolorów czy doboru sprzętów. Nawet kierunek ułożenia elementów posadzki ma wówczas znaczenie! Projektowanie wykończenia wnętrz niestety nie polega na wyborze materiałów, które nam się podobają w sklepie czy nawet na zdjęciu innego pomieszczenia. Tak naprawdę następuje dopiero wtedy, gdy możemy konkretne materiały z ich barwą, fakturą, skalą „przyłożyć do konkretnego wnętrza, a w wielu przypadkach nawet do konkretnych sprzętów.

Podpis pod fot. 1 Dopiero po odbiorze mieszkania zobaczyliśmy, że zaplanowano w nim dwa zbyt małe pokoje. Wyburzając ściankę między nimi, udało się uzyskać jedną efektowną przestrzeń.

Wykańczamy mieszkanie bez architekta Wykańczamy mieszkanie bez architekta 

Z części pokoju wydzielono garderobę dostępną z przedpokoju. Okazało się, że nie ogranicza ona przestrzeni pokoju, a jest rozwiązaniem bardzo praktycznym. Wpadliśmy na nie w ostatniej chwili. Na szczęście pomysł był łatwy do zrealizowania – ścianki z płyt g-k wznosi się łatwo i szybko.

A może by tak poruszyć ściany?

Jeszcze w trakcie budowy zazwyczaj istnieje możliwość wprowadzenia tzw. zmian deweloperskich, tzn. zmian w projekcie, które będą uwzględnione podczas wznoszenia budynku. Zwykle jednak czas na ich zgłaszanie jest ograniczony, najpóźniej do momentu, w którym wznosi się ściany wewnętrzne. Zmiany deweloperskie są możliwe tylko pod pewnymi warunkami – nie mogą one ingerować w konstrukcje budynku, ale także muszą pozostawać w zgodzie z przepisami prawa budowlanego, które narzuca na przykład określone wielkości pomieszczeń, sposoby otwierania drzwi, zasady doprowadzenia instalacji w określone miejsca. Nie na wszystkie zmiany nabywcy deweloper się więc godzi, np. jeszcze do tego roku zmniejszenie pomieszczenia do wielkości poniżej tej przepisanej prawem spowodowałoby, że takie mieszkanie nie mogłoby być formalnie odebrane przez nadzór budowlany i oddane nam do użytku. Dlatego wiele z takich zmian zostaje przez nabywców wprowadzana na własną rękę. Często są to zmiany drobne, takie jak dostawienie ścianki w sypialni czy przedpokoju po to, by zamiast wolno stojacej szafy można było zrobić szafę wnękową czy niewielkie przesunięcia drzwi wewnętrznych. Jeśli nie skorzystaliśmy z pomocy projektanta zazwyczaj samym nam będzie trudno dostrzec na planie, że np. aneks kuchenny jest na tyle wąski, że po zabudowaniu go szafkami będzie robił wrażenie klitki – wówczas lepsze efekty może przynieść wyburzenie fragmentu ściany oddzielającej go od przedpokoju. Albo że aby postawić szafę w przedpokoju brakuje kilku centymetrów i ratunkiem jest przesunięcie o te parę centymetrów drzwi do sypialni lub łazienki. Wiele z takich niespodzianek wychodzi dopiero kiedy zaczynamy mieszkanie wykańczać. Standardem jest np. bardzo „zgrubna” aranżacja łazienek w projekcie – w praktyce bardzo często zmieniamy położenie sprzętów lub ich rodzaj, np. wannę na prysznic. Szczególnie projekcie łazienki i kuchni liczy się każdy centymetr.

Wykańczamy mieszkanie bez architekta

 

 

Do jakiej wysokości układać płytki w łazience? Jeśli są to cegiełki, nie powinny pokrywać całej powierzchni ścian, łazienka mimo białego koloru będzie wyglądała zbyt ciężko. My wysokość ułożenia próbowaliśmy już w praktyce – najlepszą opcją okazała się taka wysokość, na której nie widzimy górnej krawędzi płytek.

Wykańczamy mieszkanie bez architekta

 

W tym pokoju są dwa okna. Dopiero po wejściu do mieszkania widzimy jak wnika światło naturalne do wnętrza przez przeszklenia o różnych kształtach. Przez wysokie balkonowe okno, tzw. portfenetr światła wnika o wiele więcej niż przez tradycyjne okno.

Odczucie przestrzeni a wybory estetyczne

Pokój, do którego wchodzi się z jego krótszego boku, będzie się wydawał węższy niż jest w rzeczywistości i będzie wymagał kolorów oraz sprzętów optycznie go poszerzających, pomieszczenie z wejściem na dłuższej ścianie automatycznie wydaje się szersze i większe. Taką sytuację możemy wprawdzie wywnioskować z planu, ale rzadko komu, kto nie ma doświadczenia w projektowaniu wnętrz lub intuicji przestrzennej, przyjdzie do głowy, aby w ten sposób patrzeć na swoje wybory np. dotyczące materiałów czy aranżacji. Trzeba też pamiętać o tym, jak kolosalne znaczenie dla odbioru przestrzeni, a w konsekwencji wybranych materiałów ma położenie okna, i to chodzi zarówno o jego miejsce w pomieszczeniu, jak i stronę świata. Mając na wprost wejścia okno lub drzwi balkonowe, a jest to najczęściej występująca sytuacja w małych mieszkaniach, wchodzimy „na okno” – przestrzeń za nim nie tylko staje się wtedy elementem wystroju, ale też optycznie powiększa pomieszczenie. Gdy okno jest z boku, wchodzimy „na ścianę”, co w pierwszej chwili po wejściu w naszym odczuciu ogranicza przestrzeń, blokuje ją i zamyka. Warto wówczas bardzo dokładnie przemyśleć aranżację tej ściany – wykończyć ją w sposób „otwierający”, a nie „zamykający”. Dobrze, aby znalazły się na niej efektowne materiały lub sprzęty budzące wrażenie lekkości i przestronności, np. lekka przeszklona witryna czy jakiś przykuwający uwagę element np. obraz, plakat czy grafika z motywami oddalającymi, tworzącymi wrażenie głębi. Wbrew pozorom kolory wcale nie muszą być jasne. Dobre efekty przynosi kontrast, a także np. modna w tej chwili ciemna ściana tworząca wrażenie głębi przestrzennej, a która doskonale wyeksponuje lekką aranżację. Często jednak takie wnioski nasuwają się dopiero po wejściu do wnętrza!

Hania

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

mjakmrowka