M jak Mrówka

Umywalka nablatowa pod skosem

Remont strychu i decyzja na jego użytkowanie to był dobry ruch. Dziś mamy tu pokój gościnny i kiedy na dłużej odwiedza nas rodzina lub znajomi, to mają wygodne, niezależne lokum. Oczywiście taką wygodę gwarantuje też łazienka, której w pierwotnym kształcie domu tu nie było.

Wersja łazienki jest nader minimalistyczna. Najtańsza kabina, mały kompakt i szafka z umywalką nablatową. Trzeba zaznaczyć, że łazienka jest cała w skosie, dlatego nie można było tu sobie pozwolić na wyjątkowe stylizacje.

Dobry wybór – umywalka nablatowa

Umywalka nablatowa to wygodne i dekoracyjne rozwiązanie samo w sobie. Ładna, dobrana kolorystycznie misa – a dziś na rynku jest ich bardzo duży wybór – staje się wyróżniającym elementem tego prostego pomieszczenia.

fot. Agnieszka Subicz-Kucharska

Umywalka nablatowa – proste podłączenie

W skosie nie jest łatwo poprowadzić instalacje, można je ukryć w podłodze albo, jak w naszym przypadku, dobudować ściankę kolankową na szerokość stanowiska z umywalką. Budowa ścianki z płyty gipsowo-kartonowej jest łatwa i do wykonania we własnym zakresie. Tam właśnie ukryliśmy wszystkie podłączenia.

Umywalka nablatowa okazała się w naszym przypadku dobrym wyborem. Nie musieliśmy się martwić o jej podwieszanie, nie komplikowaliśmy sobie instalacji montowaniem specjalnym stelaży i wsporników, wystarczyło dobrać zwykłą szafkę z blatem, która pasowałaby wymiarem i wysokością do przestrzeni pod skosem. Nablatowe umywalki można kupić w zestawach z szafką, ale można też dobrać dowolną szafkę, która nam się spodoba i przygotować 2 otwory w blacie – na ujście odpływu umywalki i na zamocowanie baterii do umywalki nablatowej (bateria taka jest zwykle wyższa i ma najczęściej dłuższą wylewkę). W wybranej szafce można nie montować pleców (tak jest w naszym przypadku, tył stanowi ścianka, o którą szafka jest oparta) albo wyciąć tylko fragment fabrycznej ścianki szafki, tak by zapewnić dojście instalacji.

fot. Agnieszka Subicz-Kucharska  fot. Agnieszka Subicz-Kucharska  fot. Agnieszka Subicz-Kucharska

Estetyka i wygoda

Nasza łazienka gościnna używana jest sporadycznie. Dlatego nie martwimy się, że drewniany blat ulegnie szybkiemu zniszczeniu (teoretycznie nie jest to dobre rozwiązanie w łazience), a ścianka nad umywalką się zabrudzi (nie jest zabezpieczona glazurą). Postawiliśmy na prostotę i estetykę.

Przywiązanie do pewnych standardów wymusza na nas wiele ograniczeń, przy nietypowych wnętrzach, przy wykończeniach „kombinowanych” warto pokusić się czasem o odstępstwa na rzecz wygody, wykorzystania miejsca i zminimalizowanie wydatków.

Moje inspiracje:

fot. fotolia.com   fot. fotolia.com

fot. fotolia.com  fot. fotolia.com  fot. fotolia.com

 

Dominika

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

mjakmrowka