M jak Mrówka

Robimy wyspę kuchenną

Robimy wyspę kuchenną

Gdy kupiliśmy nowe mieszkanie okazało się, że w kuchni nie ma wystarczająco miejsca na niezbędne produkty: naczynia, żywność i wszystko, co trzyma się w kuchennej zabudowie. Świetnym rozwiązaniem problemu okazało się zrobienie wyspy.

Robimy wyspę kuchennąWyspa nie tylko pozwoliła nam zagospodarować niezbędne sprzęty, ale odegrała też dużą rolę dekoracyjną. W otwartej strefie dziennej sprawdziła się idealnie – zyskaliśmy zarówno szeroki blat roboczy, jak i akcent odgradzający aneks kuchenny od salonu.

Jak ważne są wymiary wyspy kuchennej

Nasza wyspa jednocześnie pełni funkcję stołu. Odległość między zabudową a wyspą wynosi 90 cm. Bardzo cieszymy się, że nie zdecydowaliśmy się na większy dystans – zabrałoby nam to przestrzeń salonu. Sama wyspa ma wymiary 180 x 80 cm. Zestawiliśmy ze sobą dwie kolumny szafek 40 cm i jedną 60 cm. Pozostałe 40 cm blatu tworzy odcinek stołu.

Bardzo ważne jest dokładne wyliczenie miejsca, którego potrzebujemy na sprzęty. W stałej zabudowie mamy bardzo wysokie półki, które mieszczą większe sprzęty, dlatego w wyspie postawiliśmy na mniejsze szuflady: 20 cm. Oprócz nich mamy jedynie dwie szuflady o wysokości 10 cm. W jednej przechowujemy sztućce, w drugiej inne drobne rzeczy: pałeczki, otwieracze, łopatki itp. Teraz pewnie zdecydowalibyśmy się jeszcze na jedną szufladę o wysokości 40 cm – na garnki, ale wciąż uważamy, że nasz rozkład jest bliski idealnemu. Bardzo zależało nam na cargo, w którym trzymalibyśmy oliwy, sosy itp., jednak dostępne było tylko takie o szerokości 80 cm. Musieliśmy się więc obyć bez niego.

Robimy wyspę kuchennąMateriały na wyspę kuchenną

W mieszkaniu zastała nas biała zabudowa z IKEA, więc nie mieliśmy wyboru – do wyspy wybraliśmy szafki tego samego modelu. Mamy drewnianą posadzkę, więc trochę obawialiśmy się, że drewniany blat będzie przesadą – nie chcieliśmy przytłoczyć wnętrza nadmiarem jednego surowca. Rozważaliśmy położenie kamiennego blatu, jednak eksperci ocenili, że będzie on za ciężki – same szafki mogłyby nie wytrzymać jego ciężaru. Ostatecznie o wyborze przeważyła cena. Kamień jest tak drogim materiałem, że zdecydowaliśmy się na drewno.
Prawdziwym wyzwaniem okazało się być znalezienie drewnianego blatu o szerokości 80 cm. Standard to 60 cm. Na 80 cm blaty czeka się od 4 do 8 tygodni! Jedynie w jednym miejscu w Warszawie dostępne od ręki były blaty 80 cm. Na szczęście dębowy, który należał do najtańszych blatów jednocześnie najbardziej nam się podobał.
Zastanawialiśmy się, co zrobić z tyłem wyspy. Rozważaliśmy szkło, płytę OSB… i ostatecznie kupiliśmy fronty szafek. W IKEA są też tyły szafek, te jednak wychodzą drożej od frontów, a w przypadku wyspy nie widać, że w tylnej zabudowie wyspy posłużyliśmy się frontami.

O czym warto pamiętać

Z uwagi na to, że blat jest drewniany musimy pamiętać o jego konserwacji – po trzech tygodniach użytkowania musieliśmy go ponownie pokryć lakierem. Gdybyśmy tego nie zrobili pojawiłyby się na nim zacieki.

Pewnie dla większości osób to oczywistość, ale na wszelki wpadek przypominam, żebyście podczas projektowania wyspy nie zapomnieli o gniazdkach kontaktowych i dobrym oświetleniu nad blatem!

Ania W. 

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

mjakmrowka