M jak Mrówka

Prace na wysokości, czyli drabiny w domu

fot. fotolia.com

Jeżeli trzeba zawiesić żyrandol lub karnisz, albo też zapakować coś na najwyższą półkę w szafie – potrzebna będzie drabina. Tak więc, czy mieszkasz w niskim mieszkaniu, czy w domu o wysokich kondygnacjach, wybierz się do sklepu i wybierz drabinę.

fot. fotolia.comNajtańsze i najmniejsze urządzenie do domowych wspinaczek to schodki. Mają zazwyczaj dwie lub trzy pary stopni, z czego te najwyżej położone tworzą szeroką platformę, na której można wygodnie stanąć obunóż. Wysokość schodków wynosi 40-70 cm. To wystarczająco dużo do niewysokich pomieszczeń. Za mało jednak, gdy trzeba wejść trochę wyżej. Ale od czego są rozkładane drabiny? Po rozłożeniu tworzą konstrukcję w kształcie odwróconej litery V. Mają od 2 do 5 stopni, zazwyczaj tylko z jednej strony. Ostatni stopień jest szeroki i umożliwia ustabilizowanie drabiny w pozycji rozwartej. Część, na której są stopnie jest dłuższa i kończy się czymś w rodzaju małej barierki, której można się przytrzymać lub oprzeć o nią.

Podobne zastosowanie mają drabiny rozkładane ze stopniami po obu stronach – takie, jak kiedyś (i dziś jeszcze też) stosowali malarze.

Mniej bezpieczne są pojedyncze, klasyczne drabiny przestawne. Aby z takiej skorzystać trzeba ją o coś oprzeć. Niewiele przy tym potrzeba, aby się osunęła lub odchyliła wraz z nami do tyłu. Tego rodzaju drabina, jeśli jest odpowiednio długa lub rozsuwana bądź składana z kilku części, przyda się znakomicie do prac wokół domu – na przykład, aby dostać się na dach. Drabiny takie mogą mieć nawet ponad 7 m długości. Warto, aby były wyposażone na końcu w haki do zaczepiania o jakiś wystający element. To znacznie poprawia wygodę i bezpieczeństwo. Haki te są demontowalne.

Pomysłową konstrukcją są trzy- lub czteroczęściowe drabiny łamane, których części są połączone przegubami. Można je ustawiać w różnych konfiguracjach. Tego rodzaju drabinę da się na przykład wygodnie ustawić nawet na schodach lub zrobić z niej minirusztowanie.

Jeśli mamy więcej miejsca w garażu i parę złotych do wydania, możemy też zaopatrzyć się w prawdziwe składane rusztowanie. Jest zdecydowanie wygodniejsze niż niska drabina. Ma długi szeroki pomost roboczy, na którym oprócz nas zmieszczą się narzędzia lub wiaderka z farbą. Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że korzystając z takiego rusztowania możemy się wspiąć co najwyżej na wysokość 1-1,5 m.  Rusztowanie tego typu po złożeniu zajmuje niewiele więcej miejsca niż drabina. Po rozstawieniu łatwo się je przemieszcza, ponieważ ma kółka, oczywiście z możliwością blokowania.

Marcin

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

mjakmrowka