M jak Mrówka

Pierwsza wizyta na działce po zimie

Pierwsza wizyta na działce po zimie

Topniejący śnieg ukazuje naszą działkę znacznie odmienioną. Odnajdziemy ślady jesieni, ale także efekty ekspansji zimy. Pracy na wiosnę nigdy nie zabraknie. Od czego zacząć?

Pierwsza wizyta na działce po zimieWiosną pierwszy przyjazd na działkę zawsze zaczynam od obchodu terenu. Sprawdzam, jakie szkody wyrządziły silne wiatry, ciężki śnieg, mróz, marznący deszcz, a często też zwierzęta. Sroga zima potrafi zniszczyć zarówno elementy budynku oraz małej architektury w tym samy stopniu, co ogrodową roślinność. Kontroluję zatem jak wygląda dach domu, orynnowanie, elewacja, taras, okiennice itp. Chodząc po terenie uważnie oglądam rośliny, trawnik i na koniec spaceruję wzdłuż ogrodzenia, analizując czy jego ciągłość nie została przerwana i wymaga naprawy.

Dom po zimie

Nowy, solidny dach zapewnia spokój na wiele lat, jeśli chodzi o działanie zjawisk atmosferycznych i ewentualne uszkodzenia mechaniczne. Działka w lesie to częste doświadczanie problemów z Pierwsza wizyta na działce po zimiełamiącymi się gałęziami spadającymi na pokrycie. Przed jego wymianą wiosną przychodził czas na łatanie i naprawy dekarską taśmą uszczelniającą. Teraz na szczęście problem został zażegnany, jednak standardowo po zimie trzeba sprawdzić stan dachu. Jak zawsze konieczne jest oczyszczenie rynien i sprawdzenie, czy nie zostały uszkodzone. Mimo założonej siatki ochronnej mocowanej na krawędzi rynien, zsuwający się śnieg często odsłania jej zagłębienie. Dlatego nie tylko siatkę trzeba oczyścić, ale też udrożnić odpływ. Na koniec przyda się myjka ciśnieniowa do wymycia wnętrza i można na nowo klamrami przypiąć siatkę. Czasem też śnieg i lód jest w stanie wykrzywić rynnę lub rozsunąć elementy np. rury spustowej, co też wymaga poprawienia. Uwagę trzeba również poświęcić okiennicom i zewnętrznym parapetom, które mogły zostać zbytnio obciążone przez zimowe opady. To samo dotyczy poręczy schodów i balustrad tarasu. Po naprawach, w słoneczny i suchy dzień, przyjdzie czas na malowanie drewnianych elementów. Dopiero po wykonaniu najważniejszych prac zewnętrznych z czystym sumieniem mogę podejść do porządków w domu.

Pierwsza wizyta na działce po zimieOgrodzenie i mała architektura

Drewniany płot, zwłaszcza wiekowy jaki akurat grodzi moją działkę, każdej wiosny potrzebuje drobnych, a niekiedy większych napraw. Przynajmniej kilka desek odpada pod naporem śniegu lub lodu, więc trzeba je na nowo przybić. Niestety też próchnieją belki stanowiące podtrzymujące je żerdzie. Wówczas całe przęsło musi zostać rozebrane i trzeba wstawić nowy element. W tym sezonie myślę o wymianie na belki kompozytowe lub z tworzywa, które choć droższe od drewnianych, będą dużo trwalsze. Kilka lat temu silny huragan przewrócił drzewo na ogrodzenie, gdyby przynajmniej belki były wykonane z trwalszego materiału, szkody byłyby mniejsze. Ogrodzenie też jest mocno eksploatowane przez grupę interwencyjną firmy ochroniarskiej. Wezwania po włączeniu alarmu wymagają od pracowników sprawdzenia terenu, a żeby się na działkę dostać, przechodzą przez płot, dlatego ten stojący od frontu częściej wymaga remontu. Podejrzewam, że opuszczająca się brama też jest tym spowodowana. Ona także na wiosnę wymaga regulacji i co kilka lat odmalowania.

Pierwsza wizyta na działce po zimieOgród na wiosnę

Im większy teren, tym więcej pracy po zimie w ogrodzie. Zaczynam je od uprzątnięcia połamanych gałęzi i uschniętych elementów roślinnych. Niekiedy całe krzaki wymagają wykopania, ale z tym czekam na cieplejszy okres. Czasem pozornie zmarznięty krzew czy drzewko odbija późniejszą wiosną. Najbardziej mozolne jest grabienie liści i drobnych pozostałości roślinnych. Niezbędne są wówczas dwa rodzaje grabi – tam, gdzie jest dużo zdrewniałych i większych elementów tylko tradycyjne pomogą, przy drobnych liściach i igliwiu niezbędne są wachlarzowe. W trakcie grabienia analizuję, ile miejsc trawnika wymaga naprawy. Na teren posesji przylatuje wiele ptaków, które szukają pożywienia w glebie i potrafią wykopać spore dołki. Fragmenty darni są wyciągnięte i poniszczone. Zawsze mnie zadziwia, że to działanie tylko drobnych ptaków, a nie dzików, bo działka bywa porządnie skopana. Jeśli na dodatek teren trawnika odwiedził kret, pracy z równaniem gruntu jest sporo. Dopiero po oczyszczeniu i wygładzeniu grabiami czy motyką terenu, mogę rozpocząć sianie trawy w miejscach przerzedzonych. Korzystam z gotowej mieszanki nasion, tak zwanej naprawczej.

AHA

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

mjakmrowka