M jak Mrówka

Nowe szaty starych mebli

Nowe szaty starych mebli

Nigdy nie wiadomo skąd czasem przyjdzie nam inspiracja do różnych działań, a już szczególnie tych dekoratorsko-wnętrzarskich. W samym środku zimy, zupełnie niespodziewanie naszła mnie idea zmiany pokrycia mebli, z których jeden męczył mnie od dawna swoim mało estetycznym wyglądem, a drugi, zupełnie przypadkowo, uchroniłam przed wyrzuceniem.

W salonie, jak pewnie w większości typowych pokojów dziennych, miałam tzw. wypoczynek – rozkładaną dużą sofę i dwa fotele. Meble odziedziczone, przyjęte jako dobrodziejstwo inwentarza, stały sobie grzecznie w salonie, nie do końca wypełniając go swym urokiem. Nie były, w każdym razie, w moim guście.

Owszem, myślałam o pozbyciu się ich, ale nigdy nie było ku temu stosownej okazji. Poza tym spisywały się funkcjonalnie – jako miejsce do siedzenia, szczególnie gdy odwiedzali nas goście.

Nowe szaty starych mebli Nowe szaty starych mebli Nowe szaty starych mebli

Oddać czy wyrzucić stare meble – tak trafiają się okazje

Zupełnie przypadkowo, przeglądając internet natrafiłam na ogłoszenie znajomej, która zgłosiła chęć oddania za zupełne nic (za darmo) stylowej kanapy. Podjęła decyzję o remoncie, zdecydowała się na zmianę układu mieszkania i ów mebel zupełnie jej nie pasował, a nawet zawadzał. Kurcze, pomyślałam, przecież to piękna stylowa kanapa, która odpowiednio wyeksponowana i wykończona ciekawym obiciem będzie wyglądać jak prawdziwe designerskie cacko. Czy aby do mojego salonu nie pasowałaby taka sofa w stylu art déco?

Od razu zgłosiłam chęć odebrania, nie myśląc początkowo, jak zorganizuję całą logistykę przedsięwzięcia. Pozostawała kwestia dotychczasowej kanapy i dwóch foteli. I jak reakcja łańcuchowa pojawił się pomysł, żeby odmienić też wygląd jednego z tych kompletowych foteli. Skoro podejmuje się już takiego wyzwania – będę kupowała materiały oraz zamawiała usługę tapicerską – to może warto od razu upiec dwie pieczenie na jednym ruszcie? Dotychczasową kanapę od kompletu postanowiłam przenieść na strych. Jest rozkładana, będzie w sam raz, kiedy odwiedzi nas ktoś z zamiarem nocowania. Drugi fotel pozostanie na razie nie zmieniony, zobaczymy jak będzie pasował do nowej, stylowej kanapy.

Nowe szaty starych mebli Nowe szaty starych mebli Nowe szaty starych mebli

Pomysły na nowe pokrycie mebli kluczem do stylowego wnętrza

Zakopałam się w internecie w poszukiwaniu pomysłów, ciekawych rozwiązań, podobnych mebli w interesujących odsłonach. Blogi to jednak kopalnia wiedzy i inspiracji.

Tapicera znalazłam również przez internet, domówiłam z nim szczegóły usługi, a on sam zaoferował, że meble odbierze (dysponuje bowiem specjalistycznym transportem) i odwiedzie. Usługa tapicerska nie była niestety tania, przynajmniej nie tak, jak się spodziewałam, niemniej nie przerosła ceny nowego mebla średniej klasy w typowym, sieciowym sklepie meblowym. Jednym słowem, jeśli nosimy się z zamiarem wymiany czy wyrzucenia mebli, które nam się opatrzyły lub mają zniszczoną tapicerkę, zastanówmy się, czy nie warto po prostu wymienić pokrycia. Koszty będą podobne, ale nowy mebel okaże się jedynym w swoim rodzaju. Wybierając oryginalną tkaninę, możemy zafundować sobie istne cacuszko. Mało tego, materiał możemy powtórzyć jeszcze w poduszkach, lub elementach wykończenia dekoracji tekstylnych co sprawi, że uzyskamy niezwykle ciekawą spójną i niepowtarzalną aranżacje.
Wybrałam piękne materiały, chociaż nie był to wybór łatwy – zarówno w sklepach internetowych, jak i na stoiskach wnętrzarsko-tekstylnych marketów budowlanych, pięknych tkanin jest bez liku. Materiały mają bardzo różne ceny, ważne jednak, żeby były to tkaniny obiciowe, nadające się na wykończenia tapicerskie i żeby ilość zakupionych metrów była precyzyjnie skonsultowana z tapicerem.

Zaraz po świętach tapicer przywiózł mi meble w nowej odsłonie. Zaczęłam zatem nowy rok we wnętrzach z inspirującym motywem, w mojej ocenie stylowo pięknym:)

Dominika

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

mjakmrowka