M jak Mrówka

Meble z lat 50. i 60. w nowoczesnym wnętrzu

Meble z lat 50. i 60. w nowoczesnym wnętrzu

Mój rodzinny dom kiedyś był pełen mebli z lat 50. i 60 ubiegłego wieku. Niestety do dzisiaj niewiele z nich się zachowało.

Pomimo że w ostatnim czasie zaczęto głośniej mówić o dorobku tamtego okresu, wciąż wiele wyjątkowych okazów krzeseł, stołów czy kredensów znajduję na śmietniku i za drzwiami mieszkań. Polujcie na nie! Można tam znaleźć prawdziwe skarby. 

Meble z lat 50. i 60. w nowoczesnym wnętrzu Meble z lat 50. i 60. w nowoczesnym wnętrzu

„Ład” w kuchni

Po bracie mojego dziadka, który był architektem i wielkim pasjonatem tego, co dobre we wzornictwie, pozostał naszej rodzinie komplet krzeseł i stół. Wymagają one renowacji, ale nawet bez niej wciąż robią wrażenie. Stół stoi u moich rodziców w kuchni. Wyszedł z rąk projektantów Spółdzielni „Ład”, której estetyka stała na światowym poziomie. Niezależnie od tego, czy meble powstały w dwudziestoleciu międzywojennym czy po wojnie, styl artystów był dość charakterystyczny (choć oczywiście nie do końca jednolity, zmieniał się pod różnymi wpływami) i nawiązywał do polskiej odmiany art deco. Opierał się na naturalnych tworzywach, kształt mebli miał jedynie wydobyć ich piękno.

Meble z lat 50. i 60. w nowoczesnym wnętrzu Meble z lat 50. i 60. w nowoczesnym wnętrzu Meble z lat 50. i 60. w nowoczesnym wnętrzu

Drewno, z którego tworzyli artyści było najwyższej jakości, skoro przetrwało do dziś, żaden współczesny mebel z pewnością nie byłby na tyle solidny, by wytrwać w moim domu. Prostota, czyste linie i harmonia proporcji zachwycają w tym modelu. To projekt, który doskonale wpisuje się w nowoczesny styl. Stół doskonale komponuje się z czarnymi krzesłami projektu Eamesów, gładkimi białymi kuchennymi frontami i szklaną, intensywnie zieloną przestrzenią, chroniącą ściany przed inwazją tłuszczu i wody. Nad stołem wisi nowoczesna lampa w kształcie stożka. Do kompletu są krzesła, które na pewno zabiorę, gdy tylko będę mieć własne mieszkanie. Podobnie jak stół charakteryzuje je surowość formy, „gładkość”, symetria i profilowane krawędzie – cechy, które świadczą o pewnej uniwersalności i gwarantują nam, że meble te, niezależnie od panujących mód, będą się odznaczać. Właśnie ta ponadczasowość wyróżnia meble lat 50.– dlatego warto sięgać po modele z tego okresu.

Meble z lat 50. i 60. w nowoczesnym wnętrzuStolik pod telewizor

Twórcy mebla z pewnością mieli inne założenie, co do roli tego stolika. Raczej miał pełnić funkcję mebla, przy którym można napić się herbaty i położyć na jego blacie gazetę. Jest dość niski, wąski i długi, dlatego w naszym salonie tak dobrze spisuje się jako stolik pod telewizor. Zapewne całość wyglądałaby bardziej stylowo, gdyby monitor był nowszy, ale stary telewizor to już symbol mojej rodziny. To, co jest piękne w drewnie to jego niepowtarzalność. Natura wprowadza detale, które czynią z niego materiał nie do skopiowania, zróżnicowany pod względem usłojenia, wtrąceń, odcieni. Miękko, faliście wycięte krawędzie blatu wspartego na delikatnych nóżkach to kwintesencja prostoty i piękna.

Szukajcie podobnych mebli, póki jeszcze są (i nie kosztują majątku). Doceniajmy ich wartość. Z naszego rodzimego wzornictwa na nowo czerpią współcześni projektanci. W ostatnich latach na dyplomach wydziału wzornictwa warszawskiej ASP pojawiają się prace, których widoczną inspiracją były „ładowskie” dzieła. Ładne i harmonijne.

PS Nazwę powstałej w 1926 roku Spółdzielni Artystów Plastyków wymyślił Karol Tichy. Miała oznaczać nie tylko porządek, harmonię, ale i coś ładnego.

Magda

 

 

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

mjakmrowka