M jak Mrówka

Fugi jak nowe

Fugi jak nowe

Nawet najbardziej efektowne płytki tracą swój blask, gdy ich spoina jest w złym stanie. Kruszące się i ciemniejące fugi bardzo szpecą wnętrze, dlatego musimy je regularnie pielęgnować, a jeśli na to jest już za późno – wymienić. Ważne, byśmy dysponowali czasem, gdyż są to zabiegi wymagające dłuższego zaangażowania.

Wilgoć, która działa na fugi w łazience oraz kuchni, czyli miejscach najczęstszego wykorzystywania płytek, powoduje rozwijanie się na nich pleśni. Praca konstrukcji budynku i okładziny doprowadzają do napięć, które mogą uszkodzić spoinę. Również częste szorowanie fug powoduje ich ścieranie, dlatego wymiana jest naturalną koleją rzeczy. 

Fugi jak nowe

Jak wymienić fugi?

Zanim przystąpimy do wymiany, należy usunąć starą fugę. Za pomocą rylca lub innego precyzyjnego narzędzia trzeba wykruszyć i wyjąć spoinę. Pomocne mogą być też nakładki na wiertarkę lub elektryczny przecinak oscylacyjny. Do całkowitego oczyszczenia przestrzeni między płytkami przyda się szczotka i odkurzacz. Gdy pozbędziemy się wszystkich drobin, możemy przystąpić do zagruntowania powierzchni preparatem zmniejszającym chłonność podłoża. Środek głęboko gruntujący pozwoli na prawidłowy proces wiązania fugi. Po jego wyschnięciu możemy rozpocząć nakładanie spoiny. Należy ją przygotować zgodnie z zaleceniami producenta, czyli w odmierzonej ilości wody rozpuścić zawartość opakowania, która jest w postaci proszku. Można kupić też akrylową spoinę jednoskładnikową, gotową od razu do użycia. Fugę powinno się nakładać gumową packą lub szpachlą, które ułatwią zagarnianie jej do przestrzeni między płytkami. Najpierw packę należy prowadzić po skosie, a następnie prostopadle do linii łączeń.

Fuga jednoskładnikowa może być sprzedawana w tubce, dzięki czemu łatwo będzie ją wycisnąć bezpośrednio w szczelinie. Dobrym rozwiązaniem jest również użycie pistoletu lub elektrycznego aplikatora do zapraw. Niektórzy specjaliści polecają, by fugę ubić, tak aby wszędzie miała jednakową grubość i całkowicie wypełniała przestrzenie. Pamiętajmy, by nadmiar zaprawy do spoinowania usuwać z powierzchni płytek. Należy je ścierać na mokro, aby nie zdążyły przywrzeć na stałe. Fugę zostawiamy na 10 minut, a następnie zmoczoną gąbką wygładzamy wypełnienie i jednocześnie ścieramy jej pozostałości z płytek. Następnie odświeżoną powierzchnię pozostawiamy na 24 godziny, do całkowitego wyschnięcia.

Jaką fugę wybrać?

Możemy zdecydować się na podobną spoinę, jaką zastosowaliśmy uprzednio. Zastanówmy się jednak, czy korzystając z okazji, nie warto zweryfikować jej koloru. Osad z kurzu najmniej widoczny jest na szarej fudze, ale może ona nie pasować do płytek. W miejscu narażonym na zamoczenie łatwo pozostają ślady po kroplach wody, dlatego nie najlepszym wyborem będzie fuga ciemna. Jeśli szczelina między płytkami jest szeroka, warto zastosować specjalną szeroką fugę, doskonale wypełniającą większą przestrzeń. Do dyspozycji mamy fugi cementowe o właściwościach hydrofobowych, czyli nienasiąkliwe, odporne na wibracje i odkształcenia. Niektóre produkty są odporne także na ścieranie – przydadzą się na często uczęszczane posadzki. Fugi z dodatkiem polimerów tworzą idealnie gładką powierzchnię, łatwą do czyszczenia. Spoiny epoksydowe z kolei są niezwykle odporne nie tylko na wilgoć, ale i na działanie silnych detergentów i chemii. Fugę dobieramy do formy okładziny oraz szerokości szczeliny.

Wypełnienia dodatkowe

Inną kategorię tworzą masy silikonowe, silikonowo-akrylowe i akrylowe. Występują one zawsze jako jednoskładnikowe preparaty dające wodoszczelną, odporną na powstawanie pleśni i grzybów spoinę. Najczęściej stosuje się je do wypełnień obrzeżowych, dylatacyjnych i narożnych, ale również wykończenia drobnych płytek, w tym mozaiki szklanej oraz okładzin zewnętrznych. Jeśli cenimy oryginalny efekt, możemy zdecydować się na nowoczesne, bardzo modne fugi brokatowe, połyskujące drobinkami pomiędzy płytkami. Dodają one uroku okładzinie. Dla amatorów modnych i nastrojowych rozwiązań istnieje też możliwość umieszczenia w spoinie małych diod LED.

AHA

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

mjakmrowka